Zdecydowanie dziwnie się bije na serverze x200 tuż po farmieniu na x5... czuć jakąś subtelną różnicę... może dlatego, że po godzinie poziom jest znacznie bliżej 85 niż 1?
W każdym razie, jak to na takich high-rate'ach - w sklepie ustawionym specjalnie na środku większości miast można kupić prawie wszystko. Może to dlatego nigdy nie zagrzałem na żadnym high serverze miejsca dłużej niż trzy tygodnie?
Pod wieczór przyszedł czas na stary, dobry Infinity(x5). Zobi jak zwykle okazał się nad wyraz pomysłowy: po zauważeniu bijącego niedaleko BD od razu tekst: "Lejemy go? We dwóch damy radę!". Przystałem na ten jakże twórczy pomysł, całkowicie świadom szaleńczości tego kroku, jako że dany BD był już w klanie, co nie zapowiadało szybkiego końca przygody...
Nie omyliłem się - po zaledwie trzech ukatrupieniach wytrzymałego gracza, na horyzoncie pojawiły się szlachetne kontury(tekstury?) kilku ważnych jak choroba osobistości z tegoż równie poważnego klanu. Znaczy, przyszła obstawa.
Mógłbym napisać, że walczyliśmy dzielnie do ostatniej kropli krwi i że wiele potu przelało się podczas tej długiej i wyczerpującej bitwy...
...ale bym skłamał. Padliśmy po trzech rzuconych przez powyżej wymienione osobistości czarach. Oczywiście radośnie i przyjaźnie nastawione persony szybko nas wskrzesiły, coby się na jednym ubiciu nie zakończyło. Po zmaltretowaniu nas ze cztery razy, dali do zrozumienia, że jak nie będziemy pomniejszej osobistości BD zabijać, dadzą nam spokój.
Oczywiście, że wpadliśmy na genialny pomysł ubicia tejże pomniejszej osobistości później, jak już osobistościom szlachetniejszym znudzi się pilnowanie młodziana. Nic jednak z tego nie wyszło - młody BD najwyraźniej nie znalazł w sobie odwagi pozostania w naszym sąsiedztwie samotnie, toteż po kilku chwilach napawania się swoją odwagą tudzież plecami większymi od klaty :D, poszedł razem z wymienionymi plerami gdzieś poza horyzont.
A nam pozostało jedynie bicie mobów, co raczej oznaczało koniec ciekawszej części przygody...
Na ten raz tyle i do zobaczenia następnym razem, już pewnie w klanie Nomaden!
Zielony ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz